• Wpisów:191
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 02:56
  • Licznik odwiedzin:26 354 / 2286 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
'A wy fałyszwe dziwki idźcie lepiej w inną stronę.
Jestem dziś bardzo zajęty, gdzieś zabieram swoją żone'

 

 

'Nie bij, nie ubliżaj, nigdy, tylko o nią dbaj. Ona jest wrażliwa,
ona chce dać Tobie raj. Nikt dla Ciebie nie poświęci się tak, pamiętaj'

 

 
'Życie nauczyło mnie, że jeśli jesteśmy nielubiani lub nienawidzeni,
to nie za nasze wady, lecz za nasze zalety'

 

 
Powiedz jej czasami, że jej oczy Ci się podobają czy też, że ładnie jej w tym ciuchu. Wspomnij, że jej włosy dzisiaj ładnie się układają lub jej uśmiech rozpromienił Ci cały dzień . Spróbuj czasem powiedzieć, że gdyby jej nie było nie poradziłbyś sobie.
 

 
Wole się kłócić z Tobą niż kochać z innym.
 

 
Jesteśmy i nie jesteśmy zarazem- życie jest ciągłą zmianą, jest ciągłym rodzeniem się i śmiercią.

Czasami wydaję mi się, że doskonale to czuję, czuję siebie, świat. Jestem pozornie spokojna. I wtedy przychodzi smutek

"W moim innym świecie jest inna prawda, tu Ciebie nie ma, to tylko wyobraźnia"
 

 
Jesteś dla mnie największą wartością, nie potrzebuję nic, po za Twoją miłością.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
'Więc bądź, bo nie różnie się od ciebie, też potrzebuje kogoś jak ty, w potrzebie.'

Nigdy nie pozwól, aby strach wyeliminował Cię z dalszej gry.."
 

 
Ludzie robią straszne rzeczy, ale nie musi to oznaczać, że są źli. Albo robisz coś wielkiego, albo nic. Dobrze jest się bać. To oznacza, że ciągle masz coś do stracenia.
 

 
Myślałam, że jeśli kogoś pokocham i nic z tego nie wyjdzie, mogę tego nie przeżyć. Łatwiej jest być samemu. Bo co jeśli nauczyłeś się, że potrzebujesz miłości, a potem jej nie doświadczasz? Jeśli sprawia Ci przyjemność i na niej polegasz? Co jeśli ukształtowałeś życie według niej, a potem się sypie? Czy można coś takiego w ogóle przeżyć? Utrata miłości jest jak martwica. Jak umieranie. Z tym, że śmierć się kończy. A to?
To może trwać wiecznie..


Dobrze, że jesteś. Ciesze się, że jesteś tu dzisiaj bo wczoraj było mi zimno. Czułam chłód chłód wieczoru, pustego mieszkania, i robienia tylko jednej herbaty rano. Dobrze, że Cię mam jest mi teraz cieplej. na sercu, zwłaszcza.

Wszystko, co czułam, to głód. Straszny głód, który mogłabym nazwać brakiem,
potrzebą, bezsilnością, frustracją, pustką; prześladował mnie, zżerał,
a wkrótce miał żarłocznie połknąć.

 

 
Spójrz na siebie. Jesteś młodą osobą. Przestraszoną. Czego się boisz? Przestań się przejmować. Przestań hamować słowa. Przestań myśleć co sądzą inni. Noś to na co masz ochotę. Słuchaj takiej muzyki jaką lubisz. Puść ją głośno i tańcz do upadłego. Wyjdź i pójdź tam gdzie chcesz nie myśląc o jutrze. Nie czekaj na piątek. Żyj teraz. Zrób to teraz. Podejmij ryzyko. Powiedz swe sekrety. Kiedy zrozumiesz, że to Twoje życie? Spełnij marzenia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zwykła ludzka miłość polega bowiem na tym, iż kocha się kogoś, kto jest tak miły w dotyku,
że ewentualne jego wady są już nieważne.

Czuję wielką potrzebę zerwania z wielo­ma ludźmi, prze­de wszys­tkim z przy­jaciółmi; po­tem re­zyg­nuję - czas się tym zajmie.

A jednak jesteś mi równie bliski jak moje własne serce. Przywykłam do Twoich słów, do tonu Twojego głosu, do Twoich myśli, które były zawsze moimi. Przywykłam do Ciebie.

***
Tak nagle się poznali. Tak przypadkowo. Przez przypadek porozmawiali trochę dłużej i dłużej. Tak nagle stali się dla siebie najważniejszymi ludźmi na świecie. Zupełnie przez przypadek. A może to było przeznaczenie?

Czy kiedykolwiek kochałeś kogoś tak bardzo, że dałbyś sobie uciąć za niego rękę? Nie, nie w przenośni, dosłownie - czy oddałbyś za niego rękę? Kiedy wiedzą, że są twoim sercem i ty wiesz, że byłeś ich zbroją. I zniszczysz każdego, kto spróbowałby je skrzywdzić. Lecz co gdy twa karma obraca się przeciwko tobie i cię kąsa? I wszystko, o co walczyłeś, obraca się przeciwko tobie? Co, gdy stajesz się głównym źródłem bólu?

To tak, jakbyś krzyczał, ale nikt nie usłyszy, czujesz się prawie zawstydzony, że ktoś może znaczyć dla ciebie tak wiele, że bez niego czujesz się nikim. Nikt nigdy nie zrozumie, jak bardzo to boli. Czujesz się beznadziejnie, jakby nic nie mogło cię uratować. A kiedy jest już po wszystkim, praktycznie marzysz o tym, by ponownie przeżywać to całe piekło, bo razem z nim przychodzą też dobre chwile.

I chodź ucieknijmy stąd,
nie chcę już oddychać tym zatrutym powietrzem!
Chodź ucieknijmy stąd,
nikt nie będzie mówił nam co dla nas jest najlepsze.

Two­je ra­miona, które mnie otu­lają spra­wiają, że nie chcę się z nich uwalniać
Two­je po­całun­ki prze­noszą mnie w zu­pełnie in­ny świat
Twój do­tyk przys­pie­sza uderze­nia mo­jego serca
Twój od­dech jest moim oddechem
Twój uśmiech dop­ro­wadza mnie do jeszcze większej radości
Twój zniżony głos jest ta­ki uroczy
Twój za­pach chcę go ciągle czuć
Two­je oczy mogłyby na­dal na mnie patrzeć

Nie potrafię z Tobą rozmawiać, bo gdy patrzę na Twoje usta mam
ochotę scałować z nich wszystkie Twoje słowa.

***
Czy kiedykolwiek kochałeś kogoś tak bardzo, że dałbyś sobie uciąć za niego rękę? Nie, nie w przenośni, dosłownie - czy oddałbyś za niego rękę? Kiedy wiedzą, że są twoim sercem i ty wiesz, że byłeś ich zbroją. I zniszczysz każdego, kto spróbowałby je skrzywdzić. Lecz co gdy twa karma obraca się przeciwko tobie i cię kąsa? I wszystko, o co walczyłeś, obraca się przeciwko tobie? Co, gdy stajesz się głównym źródłem bólu?
 

 
Lexie Grey: Wszystko jest przeciw nam. Jestem jak kobieta-niszczyciel. Tylko cię niszczę. Twoją rękę, penisa, związki, twoje życie. Nasz współczynnik przeżycia wynosi gdzieś 3%. Przechlapane. Ale to nic. Nie sądzę, że powinniśmy się poddawać, jeszcze nie….

  • awatar MissChloe: Fuj. Wszędzie takie ładne dziewczyny trzymają w łapskach i w gębie pety - ohyda! A potem paluchy, zęby żółte i smród z gęby. Obleśne!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mam świadomość, że nic nie trwa wiecznie, że wszystko kiedyś się skończy. Przecież nawet życie ma swój kres, to także miłość dwojga ludzi, którzy przyrzekają kochać się na zawsze, musi się skończyć. I ja naprawdę zawsze się z tym liczyłam, tylko wiesz, nigdy nie sądziłam, że nasza miłość skończy się aż tak szybko, że nie zdążę się Tobą w pełni nacieszyć. I może to zabrzmieć jakbym była zachłanna czy egoistyczna i może taka jestem, nieważne, po prostu chciałam szczęścia, które potrwa trochę dłużej.
 

 
Tak nagle się poznali. Tak przypadkowo. Przez przypadek porozmawiali trochę dłużej i dłużej. Tak nagle stali się dla siebie najważniejszymi ludźmi na świecie. Zupełnie przez przypadek. A może jednak to było przeznaczenie? Byli dla siebie stworzeni od samego początku, od swych narodzin. Dlatego trafiali na nieodpowiednich ludzi, by potem mogli się połączyć. Przypadek był ich przeznaczeniem.


{mojutkie}
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Potrzebuję odrobiny miłości. Faceta, który pokocha mój charakter, przy którym będę bezpieczna, szczera i zawsze będzie przy mnie. Będzie kochał mnie wtedy, kiedy będę przechodziła przez depresję, który będzie mnie widział bez makijażu, w dresie, z bobrem na głowie, ale będzie kochał. Czy oczekuję zbyt wiele?


{MOJEE
  • awatar feather .: dokładnie, świetny wpis wpadnij do mnie, zapraszam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Małymi krokami słońce oświeca mą twarz, szczęście przybywa znikąd.


MOJE
 

 
I minęło kilka lat, pełno ludzi, więcej szmat. Kto prawdziwy przyjaciel? Tego dowiem się z czasem. Ale jedno wiem na pewno, z tego dna wyjdę sam. Wyjdę na ludzi, się odbiję by już nie pościć. Wiem jak to jest gdy na niczym nie zależy. Żyjesz bo żyjesz, tak naprawdę wciąż leżysz. A ci co przechodzą wciąż cię kopią żeby dobić. Trzeba mieć w c**j odpowiednio silnej woli. I powoli do przodu, bez niczyjej pomocy. Jestem czub, a jakże.
Noszę ten ciężar, popularność to gówno.
 

 
Wszystko jest przeciw nam. Jestem jak kobieta-niszczyciel. Tylko cię niszczę. Twoją rękę, penisa, związki, twoje życie. Nasz współczynnik przeżycia wynosi gdzieś 3%. Przechlapane. Ale to nic. Nie sądzę, że powinniśmy się poddawać, jeszcze nie….
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Modelki powinny wyglądać apetycznie i młodo. Powinny być seksowne i grać przeróżne role przed obiektywem. Dlaczego w dzisiejszych czasach wyglądają jak wieszaki? Jak 1/4 noga Monroe? Monroe - jedna z najsłynniejszych modelek na całym świecie, wszyscy o niej słyszeli. Bogini seksu! Ludzie, którzy obsługują się aparatami mówią: "Modelka musi mieć to 'coś'". Jednak w tym wieku wszystkie mają niedowagę.


{musiałam to w końcu z siebie wydusić. bo dlaczeg piękne kobiety nie mogą być modelkami? bo są nieco 'większe' od wieszaków, tzn np Anji Rubik? żenada jak dla mnie! świat mody jest do dupy i bolesny, nie mający sensu.}
  • awatar Nevermind...: Bo teraz większość projektantów to geje którzy uważają że kobieta powinna być chuda (zero cycków i tyłka). Co gej może wiedzie o idealnej figurze dla modelki. Zgadzam się z tobą w 100%
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Lubię, gdy co rano biegasz, w mojej koszulce opowiadasz mi swój sen.
Lubię, gdy spędzamy nie do końca ubrani, nie do końca zdecydowani,
nie do końca z planami na przyszłość, całe dnie w łóżku.
Lubię, gdy mruczysz mi do ucha, że jestem kimś z kim mogłabyś zdobyć ten pieprzony świat.
Lubię, gdy razem gotujemy obiady co chwilę przypalając coś,
bo zrobiliśmy sobie przerwę na buziaki.
Lubię, gdy robisz swoje słodkie miny,
gdy nie chcę się na coś zgodzić, gdy po raz kolejny postawiłaś na swoim lub gdy bywam zły.
Lubię to, że nie jesteś jak inne dziewczyny; nie kręcą Cię tanie teksty,
za to uwielbiasz, gdy mówię, że jesteś moją zapachnistą Kinder niespodzianką
lub moim wyjątkowym patatającym jednorożcem.
Lubię, gdy wpijasz mi się w usta i z niewinnością dziecka wkładasz mi ręce pod koszulkę
po czym spędzamy kolejną upojną noc.
Lubię, gdy gryziesz mnie, smyrasz i drapiesz; nawet do krwi,
bo lubię gdy zmieniasz się w catwoman jak w kawałku Pezeta.
Lubię, gdy rzucasz mi się na szyję, skaczesz na mnie, przewracasz mnie i gnieciesz.
Lubię, gdy grozisz mi, że mnie zgwałcisz jeśli nie zgodzę się z Twoim zdaniem.
Lubię to, że akceptujesz moje wady, potrzeby i rozumiesz, że chcę być sam,
albo że jest czas na kumpli, gdzie nie zawsze możesz uczestniczyć.
Lubię pić z Tobą kakao o każdej porze dnia i nocy jednocześnie oglądając jakieś romanse,
by całować, przytulać, głaskać, smyrać cię przy Nim,
byś czuła choć małą cząstkę takiego szczęścia jak opisują w tych romansach.
Lubię twoje włosy, którymi smyrasz mnie, gdy zasypiam.
Lubię twoje dołeczki, które wypełniam moją nutellą z oczu.
Lubię twoje seksowne nogi, którymi oplatasz mnie co noc.
Lubię Twój zapach, którzy powoli snuję się po moim mieszkaniu.
Lubię Twój głos nawet, gdy jesteś chora i brzmisz jakbyś przechodziła mutację. .
Lubię, gdy nie potrafimy odejść od siebie nawet na krok wciąż się przytulając.
Lubię widzieć zazdrosny wzrok ludzi wkoło, gdy spleceni dłońmi biegniemy przez
przemoknięte miasto. Lubię, gdy tryskasz radością w depresyjną jesień.
Lubię to, że jemy czekoladę o 3 w nocy popijając ją mlekiem.
Lubię to, że masz w sobie coś z dawnych czasów, tą charyzmę.
Lubię, gdy jesteś bardziej naturalna niż sama natura i nikogo nie udajesz, jesteś sobą,
bo taką cię kocham.
Lubię na środku miasta złapać Cię za najlepszy tyłek na świecie,
by widzieć ten zabijający wzrok ludzi.
Lubię, gdy zabierasz mi kołdrę i zrzucasz łóżka.
Lubię, gdy po sprzeczce jak kot się wtulasz i mruczysz mi do ucha.
Lubię nawet Twoje zmarznięte nogi, gdy kładziesz się do mnie do łóżka.
Kocham te chwilę, kocham to miasto, kocham te momenty, kocham Ciebie,
kocham każdy poranek, kocham każdy wieczór, kocham każdy dzień.
 

 
W tych czasach ludzie są jak koty biegające za myszami, za pożywieniem. Zmieniają ciągle swój sens życia, zmieniają kierunki, wybierają swoje, gorsze drogi.


{mojee}
 

 
Sukces - najlepszy posmak słodkiej zemsty!



mojeee